Fenomen filmów online
Jak zapewne wielu miłośnikom domowych seansów wiadomo, ostatnio policja ostro się wzięła za portale, na których można oglądać filmy i seriale online. Właściciele tychże portali rwą sobie teraz włosy z głowy, a konkurencja zaciera ręce mając nadzieję, że uda się ściągnąć użytkowników rozpaczliwie szukających nowych stron, przy których mogliby spędzać wieczory.To, że tego typu strony ryzykownie balansują na granicy prawa jest powszechnie wiadome. Dotychczas zatrzymani właściciele stron oprócz portali, które w regulaminie jasno zaznaczały, że nie posiadają dostępu do filmów, a jedynie udostępniają linki do zewnętrznych serwerów posiadali również serwery, na których wspomniane filmy właśnie się znajdowały. Tego typu działanie jest definitywnie niezgodne z prawem, nic więc dziwnego, że policja obrała sobie tego typu działalność za cel. Właściciele portali, które faktycznie do takowych serwerów dostępu nie posiadają, a na swojej powierzchni dzielą się jedynie ogólnodostępnymi linkami być może mogą spać spokojniej choć i to nie jest pewne.Skoro wiadome jest, że prowadzenie tego typu stron jest nielegalne to dlaczego niektórzy się za to biorą? Odpowiedź jest prosta jak pas startowy, z którego Polacy odlatują w poszukiwaniu szczęścia za granicą. Chodzi o kasę! Jeśli ktoś się zna na tej branży to może się dorobić całkiem pokaźnych sum. Mowa tu nie o dziesiątkach czy setkach tysięcy złotych, ale o grubych milionach. Dla przykładu jeden z ostatnio zamkniętych właścicieli zainwestował ponad milion złotych na warszawskiej giełdzie w celu nie tylko pomnożenia posiadanych funduszy, ale również wyprania pieniędzy pochodzących z nielegalnych źródeł, a w przyszłości być może nawet w celu przeniesienia się z szarej strefy do legalnego biznesu (niekoniecznie powiązanego z filmami czy w ogóle ze stronami internetowymi). Mamy więc do czynienia z nowym wymiarem piractwa, przynoszącym profity tak duże, że strony tego typu zaczynają powstawać jak grzyby po deszczu. Nasuwa to pytanie czy działania policji mają sens? Czy to w ogóle robi na kimś wrażenie? Czy to da do myślenia następnym twórcom takich stron?Filmy online jak każda usługa przynosząca duże zyski spełnia podstawowe prawo ekonomii o popycie i podaży. Ludzie chętnie wchodzą na takie strony ponieważ za darmo bądź za bardzo niewielką opłatą mają dostęp do filmów, za które normalnie musieliby płacić nie małe pieniądze bo średnio film DVD bądź Blu-Ray kosztuje 20-120 zł co jest po prostu jakimś żartem. Pomijając już fakt, że tego typu nośniki zaczynają odchodzić do lamusa ustępując tym samym miejsca usługom typu VOD, chmurom czy nielegalnym filmom online to mało kogo stać by kilka razy w tygodniu kupić sobie film za kilkadziesiąt złotych. Jak ktoś lubi oglądać filmy to nie będzie sobie odkładać tygodniami czy miesiącami by raz na jakiś czas odpalić sobie film, który później w ładnym pudełku będzie się kurzył na półce. Przez taką chorą sytuację byłoby grzechem zignorować istnienie stron z filmami online, a przez duże poparcie społeczeństwa dla tego typu portali, policja wcale nie punktuje zamykając ich właścicieli. Czarny rynek takich usług sukcesywnie się rozrasta i eliminowanie dużych graczy tworzy dużo wolnej przestrzeni do zagospodarowania dla innych. Dopóki legalny dostęp do filmów jest utrudniony przez kosmiczne ceny, takie strony będą powstawać bez względu na działania policji. Warto byłoby wziąć się za problem z innej strony na przykład obniżając ceny filmów dostępnych w sklepach, cen biletów w kinach czy zalegalizować tego typu działalność np. podpisując umowy z dystrybutorami filmowymi. Ostatni pomysł może wydawać się szalony, ale na pewno nie nierealny bo wszystko wskazuje na to, że taka forma oglądania filmów jest przyszłością dla branży.

Autor: Romeo Parera

Liczba wyświetleń: 1531
Data dodania: 12.06


Copyright © 2014-2015 || Jaki FIlm Obejrzeć || Dowiedz się jak katalogujemy filmy || O mnie